Prawda, cała prawda i tylko prawda.

Przyjrzałem się tu i ówdzie toczącym się, blogowym dyskusjom na temat historii Polski, jej bohaterów i szkodników i nasunęła mi się myśl natury ogólniejszej.

Co to jest “prawda”, od czego zależy i czy w ogóle takie zjawisko istnieje?

W naturze, prawda jako zjawisko obiektywne nie występuje, bo jest nikomu nie potrzebne lub też wszystko jest prawdą – samo z siebie. Rzeczy dzieją się niezależnie od naszej oceny ich prawdziwości, chociaż akurat buddyzm twierdzi, że tak naprawdę nic się nie zdarza, a cała rzeczywistość jest tylko projekcją naszego umysłu. Musiał o tym chyba wiedzieć niejaki Rene Descartes, który sformułował słynne i powszechnie znane: “myślę więc jestem”, czyli dowodził, że na prawdziwość istnienia wskazuje aktywność naszego umysłu. Ale to już chyba zbyt daleko posunięte grzebanie się w bebechach, w każdym razie jak na potrzeby tego tekstu.

Wróćmy do Polski i tych, którzy ją zdradzili, rozsławili, ukochali albo mieli w głębokiej pogardzie. Do Polski czyli do Polaków, bo przecież kraj tworzą ludzie zamieszkali na jakimś terytorium i przyznający się do bycia jego obywatelami. Przy okazji trzeba wspomnieć o wątpliwości podnoszonej tu i ówdzie, a ostatnio na jednym z blogów też, czy Żydów, zamieszkujących przez wieki na wschodzie Rzeczypospolitej, z dziwnym upodobaniem, przy okazji każdej zawieruchy dziejowej, mordowali Ukraińcy, Rusini, Tatarzy, Kozacy czy jednak Polacy? Nie udało się na tamtym blogu ustalić tego jednoznacznie i to pomimo prawie dwustu komentarzy. Jak było do przewidzenia rzecz zamienila się w słowne utarczki Żydow, antysemitow i kilku, nic nie rozumiejacych, outsiderow. Ale, wracając do meritum, czyli prawdy, w tym wypadku prawdą jest, że ich mordowano i można by też chyba zaryzykować stwierdzenie, że stosunek zabitych do liczby całej populacji żydowskiej był wyższy niż przeciętnie. Ale to ostatnie już nie jest takie pewne, bo przecież na tych terenach różne nacje rabowały, gwałciły i uśmiercały się namiętnie i z wielką częstotliwością przez całe stulecia, a liczba zwłok ludzi i zwierząt, zalegających w żyznych czarnoziemach, liczy się w miliony.

Podobnie rzecz ma się ze wspomnianymi na wstępie “szkodnikami”. Jak na przykład zaklasyfikować Jana III Sobieskiego? Z punktu widzenia intencji czy skutków jego działań? Pobił Turków pod Wiedniem i ocalił Europę, za co potem Polska (w ramach wdzięczności) została pokrojona w kawałki i rozebrana. Znaczy, zrobił dobrze czy źle? Intencje były dobre, a skutki opłakane. A taki Stalin, na przykład. Wykroił sobie Polskę jako sąsiada, tak jak mu się podobało, wyrzucił nas z naszych odwiecznych włości na wschodzie, oddając w zamian to, co i tak do niego nie należało – Ziemie Zachodnie. Chyba nikt nie zaryzykowałby stwierdzenia, że zrobił to kierowany przyjaznymi, propolskimi intencjami. A jednak skutki, jeśli popatrzymy na to bez emocji, są w gruncie rzeczy pozytywne dla Polski jako państwa. O wiele bardziej zwarta i gospodarczo wyrównana struktura terytorialna, dostęp do morza na całej północnej granicy i praktycznie jednolity skład narodowościowy. No więc, gdzie tu prawda?

Można by takie przykłady mnożyc, dyskutować argumenty za i przeciw i to się oczywiście dzieje na wielu blogach, bo to chwytliwy i kontrowersyjny temat. Wydaje się też, że w wielu przypadkach jesteśmy świadkami manipulacji. Bardziej lub mniej widocznej.

Jak by to przygnębiająco nie brzmiało, prawda nigdy nie będzie nam dana. Kłamstwo jest nieodłącznym towarzyszem człowieka od momentu gdy opanujemy sztukę mówienia. A w dorosłym życiu, im większa skala naszych działań i im bardziej ambitne nasze cele, tym wieksze i bardziej karkołomne nieprawdy, półprawdy i kłamstwa. Jak powiedział chorąży orszański Andrzej Kmicic: “Kto nie musi symulować! Symuluje każdy, zwłaszcza jeśli chce czegoś znacznego dokonać.” Oczywiście kłamał, bo akurat myślał całkiem odwrotnie.

 

7 komentarzy »

  1. jula powiedział/a

    Hmm, bardzo mądrze napisane. Kręcą film o tej odsieczy pod Wiedniem a,że w Polsce rządzi niepodzielnie kk , to już widzę te przymusowe wycieczki szkolne , ba przedszkolne celem odpowiedniej edukacji po myśli. Jednym zdaniem “Nihil novi “. ;)

  2. miziol powiedział/a

    Witaj Jula! Nie wiedzialem, ze sie kreci taki film, ale ciekawy jestem jaki bedzie. KK ma oczywiscie wielki udzial w gloszeniu “prawdy”, ale nie jest zadnym wyjatkiem. Pozdrawiam

  3. jula powiedział/a

    Nadal jeszcze jesteś w Irlandii, czy już w UK ?…. ;)

    • miziol powiedział/a

      Jestem w Irlandii, ale byc moze dolacze do tych, ktorzy szukaja szczescia gdzie indziej. Mam propozycje (calkiem konkretne z UK), ale nie na tyle ekscytujace, zebym sie zrywal i juz lecial. Jeszcze czekam na cos, co mnie naprawde zainteresuje. Pozdrawiam

  4. sarna powiedział/a

    dojrzały :) niedźwiedź mocno śpi, mocno śpi …
    my Go rozumiemy …
    ale czytać chcemy!

    • miziol powiedział/a

      Tak sobie spi ostatnio. Bez lampki czerwonego trudno zasypia :-) . Nie mam nic do powiedzenia ostatnio. W kazdym razie nic takiego, co nadawaloby sie do publikacji. Milo, ze sie odezwalas sarno. Moze sie zmobilizuje…

  5. sarna powiedział/a

    Hej, ho, w górę szkło:)
    No cóż Miziole, nic na siłę – poczekam.
    Ostatnio też nie jestem rozmowna, ale lubię jeszcze coś sensownego poczytać, stąd czasami zaglądam.

Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu · Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.