CI CHOLERNI FENICJANIE!

Jak pisze ojciec historii Herodot, wszystko zaczęło się od nich. Wszystko tzn. Wojny, najazdy, zabory i zdrady. Tylko przybyli znad Morza Czerwonego (skąd ich tam przywiało to już teraz za cholerę nikt nie dojdzie) zaraz zaczęli “się kręcić” czyli uprawiać to, co najbardziej lubili, a mianowicie “handełes”. Przyjęło się też uważać, że to oni wynaleźli pieniądze, chociaż niektóre badania wskazują na to, że tylko przejęli ten, pożyteczny dla ich ulubionej profesji, wynalazek. W każdym razie, na pewno posługiwali się nim (tzn. Pieniądzem) z dużą biegłością. Jak się przypuszcza, początkowo przyjmowali zapłatę za swoje towary w różnych metalach, takich jak ołów , cyna i srebro, ale to wiadomo – ciężkie i nieporęczne, więc po rozwinięciu swojej sieci handlowej, a docierali aż do terenow dzisiejszej Wielkiej Brytanii (po cynę właśnie), wygodniej było płacić czymś poręczniejszym w dalekiej podróży, na przykład skryptem dłużnym czyli informacją księgową zapisaną na kawałku papirusa, czy czego tam. A żeby się nie męczyć z tymi cholernymi hieroglifami ( bo kto toto mógł zrozumiec), wynalezli pismo alfabetyczne. Żeby jednak nie było tak prosto, nie zawierało ono samogłosek. Po prostu trzeba było je sobie dośpiewać, wstawiając w trakcie czytania. Założę się, że dochodziło do licznych nieporozumień na tym tle, bo przecież jak taki jeden z drugim Fenicjanin chciał napisać do żony, że własnie jest na delegacji i wydał wszystkie pieniądze na “krw”, to szanowna małżonka mogła być lekko podenerwowana dopóki się nie wyjaśniło, że chodziło o zakup stada bydła.

Kiedy popatrzeć na mapę Fenicji TUTAJ, to się człowiek zastanawia jak takie małe państewko, a właściwie nawet tylko luźny związek kilku miast, mógł kręcić handlem w całej północnej Afryce, południowej Europie i na sporych obszarach Azji?

Wydaje się, że oni po prostu zawsze byli o krok do przodu przed innymi i potrafili to umiejętnie wykorzystać. Kiedy cała okolica jeszcze się tarzała w błocie ze świniami, oni już kombinowali komu by te świnie opylić i jaki na tym będzie geszeft.

W poszukiwaniu rynków zbytu dotarli między innymi do Hellady i tam się zdarzył ten wypadek przy pracy, o którym wspomina Herodot, nazywając go początkiem wszystkich problemów.

Jak już pohandlowali i prawie wszystko opylili, zaczęli się rozglądać za jakimś korytem i wypitką. A jak się człowiek posili i trochę wypije, to wiadomo czego zaczyna szukać. Jak uczy nasz klasyk – “patrzy kogo by tu za pierwszą krzyżową złapać i na konto wolnej miłości pobajerować“.

Żeby to się działo w Koryncie to może by i nie doszło do żadnych incydentów, bo tamtejsze panie, jak przekazuje dziejopis, lubiły sobie dorobić na boku, handlując ochotnie tym, co miały najlepszego. Ale statek zawinął akurat do Argos, panowie handlujacy byli już dosyć długo w podróży, a wiadomo, że jak facet sobie przez dluższy czas nie “pobzyka” to mu testosteron różne figle w głowie wyprawia.

No więc, długo nie myśląc, Fenicjanie porwali na swoją galerę kilka kobitek, które akurat przechadzały się wśród resztek wyłożonego towaru. I popłynęli. Do Tyru, Byblos czy skąd ich tam wiatry przygnały.

Co innego jednak porwać gdzieś w głębi Afryki czarną dziewczynę, która się niczego nie spodziewa i spokojnie posila się na sawannie (co zresztą nagminnie robili, bo skądinąd wiadomo, że handlowali niewolnikami na dużą skalę), a co innego dokonać kidnapingu w biały dzień, w środku zatłoczonego portu. Zaraz się rozniosło. Do tego, jak na nieszczęście, jedną z tych porwanych panienek okazała się być niejaka Io – miejscowa księżniczka.

Możliwe, że Fenicjanie popełnili ten sam błąd, co każdy głupek, który ma trochę więcej pieniędzy i myśli, że to już wystarczy żeby robić co mu się żywnie podoba, a reszta świata może mu “skoczyć“. Ale chyba nie, bo na żądanie oddania niewiasty i zaplacenia kary umownej, zaczęli udawać “Greka” i tłumaczyli się, jakkolwiek dość pokrętnie. Cytuję za Herodotem: “…, że w Argos miała ona stosunek z kapitanem okrętu, a kiedy zauważyła, że jest brzemienna, z obawy żeby jej sprawka nie wyszła na jaw przed rodzicami, sama dobrowolnie z Fenicjanami odpłynęła”.

Fenicki okręt stacjonował w Argos tylko sześć dni i tylko głupi by uwierzył, że kobieta może stwierdzić, że jest w ciąży już w pięć dni po stosunku. Grecy nie uwierzyli, unieśli się honorem i odwzajemnili się tym samym, porywając z Tyru królewską córkę o imieniu Europa.

No i zaczęło się kotłowac w całej okolicy. Porwania, wojny, oblężenia miast, Medea, Helena Trojańska i tak dalej. I kotłowalo siętak, do Hannibala i Aleksandra McEdonsky’ego, aż się tamtejsze miasta pozamieniały w kupy gruzu, a Rzymianie wzięli wszystkich za dupę. A po Fenicjanach został tylko smrodek historii i kilka wynalazków. Między innymi pieniądze. I chociaż Fenicjan już dawno szlag trafił, to ich wynalazek wciąż jest powodem większości nieszczęść tego świata. Krw ch mć.

3 komentarzy »

  1. jula powiedział/a

    Miziol ,

    Piękna jest radość , lecz nie każdy ją zna
    Piękne są święta i każdy z nas je ma.
    Jedni w oddali inni przy jednym stole
    Nieważne kto, gdzie,
    lecz ważne byśmy zawsze pamiętali o sobie.
    Wesołych Świąt !

    Pa!

    Do Siego. ..

  2. miziol powiedział/a

    Witaj Jula,
    Dziekuje serdecznie za zyczenia. Niestety moge odpowiedziec tylko tutaj, bo twoje blogi mnie ignoruja i nie chca przyjmowac moich komentarzy. Tobie tez wszystkiego najlepszego zycze. Pozdrawiam

  3. jula powiedział/a

    Eeeee, dlaczego nie chcą ?…. Przecież nie ma żadnych zapór ! ..

    Na google , możesz skorzystać z opcji komentarz jako ; wybierz profil i wybierasz anonimowy , tylko się w treści podpisz ;) i następnie opcja publikuj i już!… Proste! :lol:
    :twisted:

Kanał RSS komentarzy dla tego wpisu · Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.